Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charaktery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charaktery. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lutego 2015

Tworzenie rzeczywistości


Wiara w przeznaczenie, jako coś co zostało zaplanowane od momentu urodzenia aż do śmierci przez los lub jakaś istotę wyższą jest równie popularna, jak krzywdząca.

Ale jest również idealnym usprawiedliwieniem dla wszystkich życiowych porażek i niepowodzeń. Powiedzenie „bo los tak chciał” zdejmuje odpowiedzialność za własne życie. Po drugiej stronie znajduje się stwierdzenie, że myśli tworzą nasze życie, naszą rzeczywistość, nasze przeznaczenie. Dla racjonalnego umysłu przyjęcie do wiadomości, że cokolwiek pomyślę, może się stać, jest tak absurdalnym pomysłem, jak wiara w jednorożce. Po zderzeniu się z tą koncepcją lepiej wrócić czym prędzej do wygodnej wiary w los, wpojonej w ludzkie głowy przez poprzednie pokolenia.

wtorek, 16 grudnia 2014

Zazdrośnicy w spódnicy

Zazdrość to takie uczucie dla mnie trochę ni w pięć ni w dziewięć i nie bardzo wiem, gdzie je umieścić. Czy po stronie tych mi bardziej przyjemnych czy raczej tych, które przeżywam niechętnie. Bo z jednej strony, jak mój mąż był o mnie ciut zazdrosny to połachotało to moje ego, ale z drugiej strony uznałam, że w zupełności nie ma do tego powodu i mnie rani, wykazując brak zaufania. A ja? Czy czułam się dobrze z zazdrością o męża? Też chyba nie, bo byłam niespokojna, towarzyszyła mi złość i poczucie bezradności.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Różnica charakterów

A jak właściwie jest z tym charakterem? Nie powiem zaczęłam się nad tym zastanawiać z powodu „różnicy charakterów”.

Ulubiony powód do rozwodu, bez orzekania o winie, to pierwsze, co ciśnie mi się na usta. Ale czy naprawdę tak jest, czy to po prostu kolejny banał?

Przecież od zawsze słyszałam, że różnice się przyciągają. Różnice zdań, różne postrzeganie tego samego, różne perspektywy, różne rozwiązania stanowią podłoże do rozwoju i dyskusji. To właśnie różne perspektywy patrzenia na to samo sprawiają, że życie jest urozmaicone. Czasami wystarczy na chwilę spojrzeć na problem innymi oczami, aby znaleźć rozwiązanie. Mi zdarzały się takie sytuacje, że szukałam rozwiązania problemu na różne sposoby przez cały tydzień, a potem powiedziałam o nim mężowi, przyjaciółce czy mamie. I nagle z ust tej drugiej osoby słyszałam coś, co działało jak podniesienie rolety i zobaczenie innego krajobrazu za oknem. Blokada puszczała i przychodziło rozwiązanie, które wydawało się banalnie proste i na wyciągnięcie ręki, ale nie mogłam go dostrzec.