Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 maja 2015

Magiczny zeszyt

Zapisując swoje myśli i przeżycia dokumentujemy swoje życie.

Notatnik jest jedną z moich inspiracji do pisania. Jest formą doskonałą, nie tylko, dlatego, że papier przyjmie wszystko, ale głównie, dlatego, że jest zawsze gotowy do użycia i niemal pod ręką. Jego wartość odkryłam zapisując ważne dla mnie rzeczy, których uczyłam się na warsztatach, pisałam w nim zadania domowe, nierzadko na raty, mając chwilę wolnego czasu na przystanku, bo PKS będzie za 20 minut. A potem mój zeszyt stał się magiczny i zaczął własne życie. Czytaj dalej →

poniedziałek, 11 maja 2015

Chce się żyć

Nadszedł maj i wszystko zmienił. Odszedł żal, a powróciło szczęście.

Maj jest dla mnie miesiącem najbardziej wiosennym, najbardziej energetycznym i pobudzającym. Inspirującym do radości. W maju świat zmienia swój wygląd: wtedy na drzewach najintensywniej rosną liście, przyroda dosłownie wybucha zielenią w najbardziej soczystych odcieniach. Maj to również festiwal zapachów i kolorów: magnolie, jaśminy, bzy, czeremchy, kasztany, niezapominajki, tulipany, sasanki, bratki, konwalie, fiołki, rzepak i wiele innych. Idąc na spacer dosłownie czuje się, jak zapach unosi się w powietrzu, a w oczach wirują intensywne kolory.

czwartek, 5 marca 2015

Mapa marzeń działa!

Moją drugą mapę marzeń sporządziłam w nowiu Koziorożca 22 grudnia 2014 roku. To był taki bardzo astrologiczne magiczny moment, gdy słońce i księżyc jednocześnie rodziły się na nowo, aby zaczarować swoje życie

Po wykorzystaniu wskazówek zawartych w "Kompasie Marzeń" mapę sprowadziłam do dwóch najważniejszych marzeń: moje zdrowie, szczególnie zrzucenie szkodliwych kilogramów i uzyskanie stabilizacji finansowej, pozwalającej na naprawienie wielu innych spraw. Uwzględniłam na mojej mapie także kształty, żywioły, symbole, podpisałam swoje marzenia. Powiesiłam nad biurkiem, przy którym często siedzę, co sprawia, że na nią zerkam codziennie. Myślałam, że moja mapa po prostu będzie „wzmacniać” moje marzenia i dodawać mi motywacji do pracy nad ich realizacją. Ale moja mapa marzeń działa zupełnie inaczej, niż się spodziewałam.

poniedziałek, 2 marca 2015

Najważniejsze - najpierw


Chodzenie na spotkania Al-Anon przyniosło mi wiele dobra i pogody ducha w życiu. Pracuję tam nad swoim rozwojem osobistym, ale biorę też dużo dla siebie. Czymś naprawdę fajnym i pomocnym są hasła. Jedno z moich ostatnich zadań w osobistym programie terapii brzmiało: jaką mam hierarchię ważności potrzeb? Odpowiedź przyszła niemal automatycznie i było to jedno z haseł właśnie: Najważniejsze – najpierw. W sytuacji, kiedy cieknie kran, w kącie leży sterta prania, w garnku wrze woda, a firanka się pali, nikt nie ma raczej problemu z określeniem hierarchii ważności. Najpierw należy ugasić firankę.

środa, 4 lutego 2015

Tworzenie rzeczywistości


Wiara w przeznaczenie, jako coś co zostało zaplanowane od momentu urodzenia aż do śmierci przez los lub jakaś istotę wyższą jest równie popularna, jak krzywdząca.

Ale jest również idealnym usprawiedliwieniem dla wszystkich życiowych porażek i niepowodzeń. Powiedzenie „bo los tak chciał” zdejmuje odpowiedzialność za własne życie. Po drugiej stronie znajduje się stwierdzenie, że myśli tworzą nasze życie, naszą rzeczywistość, nasze przeznaczenie. Dla racjonalnego umysłu przyjęcie do wiadomości, że cokolwiek pomyślę, może się stać, jest tak absurdalnym pomysłem, jak wiara w jednorożce. Po zderzeniu się z tą koncepcją lepiej wrócić czym prędzej do wygodnej wiary w los, wpojonej w ludzkie głowy przez poprzednie pokolenia.

czwartek, 1 stycznia 2015

Idzie NOWE

Dziś jest taki dość specyficzny dzień, kiedy zmiana daty w kalendarzu wywołuje chęć zmiany swojego życia. Kiedyś trzeba bowiem zacząć, jak nie od poniedziałku, to od nowego roku. 

Ja swoje plany odnośnie nowego roku sprecyzowałam w listopadzie, a potem mapę marzeń starannie wykleiłam przed świętami, kiedy nastąpiła wyjątkowa koniugacja słońca i księżyca. Jednak wstałam dziś rano, jakoś naładowana pozytywnie do świata. Z ogromną chęcią jakiegoś działania.Pierwsze, co mnie zaskoczyło to widok za oknem, bo zasypiając wczoraj zostawiłam biały krajobraz, a dziś po śniegu, niemal nie ma śladu. Z jednej strony trochę żal, bo było tak jasno i świeżo, ale z drugiej strony, mróz i lód jakoś nie sprzyjał bardzo długim spacerom. Więc nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Moja babcia zawsze mawiała: jaki pierwszy dzień nowego roku, taki cały rok, więc spędzaj go miło. Zapamiętałam tą radę. To bardzo dobra rada na nowy dzień, bowiem kaca nie mam, głowa mnie nie boli, wyspana w zasadzie też jestem, więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby rok zacząć w przyjemny sposób.

środa, 24 grudnia 2014

SERCE Z KAMIENIA

czyli opowieść prawie wigilijna

W pewnym dużym, szarym mieście, jakich wiele; nie tak daleko stąd i nie tak dawno temu, żyła sobie dziewczynka. Nie była ani ładna, ani brzydka; ani chuda, ani gruba; ani stara, ani młoda; była po prostu w sam raz. Dziewczynka starała się być pogodna, ale miała niewielu przyjaciół. Dziewczynka nie była smutna, potrafiła uśmiechać się do siebie, do innych ludzi, do ponurego nieba, do jasnego słońca, a nawet do kałuż na drodze... Ale dziewczynka była bardzo, bardzo samotna i miała jedno wielkie marzenie...

Dziewczynka marzyła o tym, aby być komuś potrzebna. Chciała usłyszeć, że jest lekiem na całe zło, że gestem dłoni potrafi rozpędzić smutek dnia, że jest iskierką nadziei na kolejny rok, że jednym uśmiechem rozjaśnia ponury nastrój. Dziewczynka chciała usłyszeć, że jest jak cicha przystań, do której chętnie powraca się po burzach i sztormach na oceanie prozy życia. Dziewczynka pragnęła usłyszeć, że jej słowa dają ciepło, niosą radość, przywracają wiarę w sens życia, naprawiają zło wyrządzone przez innych. Dziewczynka bardzo chciała zasłużyć sobie na zaufanie drugiej osoby. Tak naprawdę dziewczynka marzyła o cieple, serdeczności i bliskości, o długich spacerach przy blasku księżyca, o trzymaniu za rękę, o skrycie kradzionych pocałunkach. Marzyła o tym, żeby zasypiać przytulona do czyjegoś ramienia i budzić się na tym samym ramieniu, żeby uśmiechnąć się i przytulić na dzień dobry, żeby nie martwić się o dzień następny, bo przy bliskiej osobie każdy dzień będzie dobry...

środa, 12 listopada 2014

Wizualizacja marzeń


 Źródło: http://kobiecyinkubator.pl/2014/01/08/kobieta-i-okret/


Marzenia da się spełnić, jeśli tego chcesz. Wystarczy odpowiednia motywacja, pewność, co się chce osiągnąć i dążenie w wybranym kierunku. 

Psychologowie wymyślili nawet pomocne narzędzia pozwalające na ich spełnianie. I do takich należy mapa marzeń. Jest skutecznym narzędziem oddziaływania na podświadomość poprzez tworzenie obrazów tego, czego pragniemy. Najsilniejszym i najlepszym energetycznie czasem w roku jest pierwszy nów po przesileniu wiosennym. Jest to nów w znaku Barana, który otwiera rok astrologiczny, ale można ją wykonać w każdym nowiu. Podstawa to wykonanie siatki bagua, czyli podzielenie mapy na 9 obszarów, symbolizujących różne aspekty naszego życia.

poniedziałek, 15 września 2014

Rozwój osobisty



Używałam określenia rozwój osobisty wielokrotnie, chociaż chyba właściwie jeszcze nie zdefiniowałam co dla mnie oznacza. Rozwój osobisty to dla mnie rozwój człowieka jako istoty w każdym aspekcie: rozwój fizyczny, czyli zadbanie o swoje ciało poprzez zwiększenie ruchu fizycznego, przejście na zdrowszą dietę, używanie kosmetyków, pójście do fryzjera czy dobór garderoby. To także rozwój umysłowo-intelektualny, czytanie książek, przeglądanie artykułów, pisanie, rozwój emocjonalno-społeczny: rozpoznawanie, nazywanie i przeżywanie swoich emocji, nauka asertywności i empatii oraz rozwój duchowy, czyli nawiązanie harmonii z naturą, medytacja. Czy trzeba rozwijać się w każdym kierunku równomiernie czy skupić się na jakiejś jednej kwestii? No cóż rozwój osobisty to indywidualna sprawa każdego człowieka. Każdy powinien napisać swój własny plan, poprzez wyznaczanie celów krótkofalowych i tych dłuższych. Dla mnie na samym początku największe znaczenie miało zmierzenie się ze swoim ciałem, które było dla mnie największą przeszkodą i sprawiało mi najwięcej problemów. Gdy już ustabilizowałam czynności i nawyki typowo fizyczne, poczułam, że chcę czegoś więcej. Pojawiły się emocje i dzienniczek uczuć. Nauczyłam się o nich mówić i je akceptować. Potem wróciła pasja tworzenia, zaczęło się od biżuterii, a potem przeszło w pisanie.
Zaczerpnięto z www.sekretyrozwoju.com

piątek, 5 września 2014

Iskierki nadziei

Starogrecka elpis oznaczała oczekiwanie, ale również nadzieję, która jest jedną z najważniejszych wartości w życiu człowieka. Związana jest z przyszłością, oczekiwaniem na coś dobrego, pożądanego, na odmianę, ufność w to, że coś się stanie, coś się zmieni. Nadzieja ma ogromną moc, o czym przekonałam się na własnej skórze. Gdy miłość mnie zawiodła, gdy straciłam wiarę, tylko nadzieja pozostała ze mną. Nadzieja tak silna, że nawet czując się kompletnie bezradną wciąż liczyłam, że coś się zmieni. Taka malutka iskierka światła w mrocznym pokoju. Nie wiedziałam jak i kiedy, ale byle impuls wystarczył, żeby z małej iskierki nadziei zrobiło się ognisko. Skąd ją brałam nie wiem. Jeden krok w dobrym kierunku napełniał mi tą butelkę z nadzieją, w której czasami zostawała tylko jedna kropla. Dawała mi motywację do podejmowania kolejnych działań, pozwalała przetrwać w trudnych sytuacjach. Na nadziei opierało się moje oczekiwanie na lepsze jutro.

sobota, 9 sierpnia 2014

Marzenia - czy warto?



O marzeniach przepięknie pisali poeci, doniośle filozofowie, a psycholodzy jakby nieco omijali temat. Ogólnie pod pojęciem marzenie rozumie się fantazje, myśli i pragnienia w stanie pełnej świadomości (zwane marzeniami dziennymi), w przeciwieństwie do snów (marzeń sennych), którymi rządzi podświadomość. Racjonaliści mocno stąpający po ziemi, definiują marzenie jako wyidealizowany stan rzeczy, przedmiot indywidualnych dążeń lub wyznaczony sobie cel. Analitycy doszli do wniosku, że nasze marzenia zależą od statusu społecznego, wieku i płci. Mężczyźni podobno marzą bardziej materialnie, kobiety zaś marzą o wielkiej miłości. Ciekawe jak doszli do takich wniosków? Może oddawali się marzeniom.