Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje z ludźmi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje z ludźmi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 maja 2015

Chce się żyć

Nadszedł maj i wszystko zmienił. Odszedł żal, a powróciło szczęście.

Maj jest dla mnie miesiącem najbardziej wiosennym, najbardziej energetycznym i pobudzającym. Inspirującym do radości. W maju świat zmienia swój wygląd: wtedy na drzewach najintensywniej rosną liście, przyroda dosłownie wybucha zielenią w najbardziej soczystych odcieniach. Maj to również festiwal zapachów i kolorów: magnolie, jaśminy, bzy, czeremchy, kasztany, niezapominajki, tulipany, sasanki, bratki, konwalie, fiołki, rzepak i wiele innych. Idąc na spacer dosłownie czuje się, jak zapach unosi się w powietrzu, a w oczach wirują intensywne kolory.

czwartek, 16 kwietnia 2015

Tempo zmian

Zmienić w życiu można praktycznie wszystko, nic nie jest niemożliwe, jeśli ma się jasno sprecyzowany cel i wolę działania. 

Jednak większość zmian, wymaga poświęcenia czasu, zaangażowania i wytrwałości. Tempo zmian może być powolne, ale systematyczność utrwala zmianę. Błyskawiczne zmiany są raczej zabiegami kosmetycznymi niż celowym działaniem. Nawet po operacjach chirurgicznych poprawiających wygląd, potrzebny jest okres rekonwalescencji, a potem konieczności działań, podtrzymujących efekt skalpela. Mówiąc kuriozalnie, jeśli po odessaniu tłuszczu wróci się na fotel i ponownie odda chipsom i słodyczom, to jest to po prostu zabieg kosmetyczny, krótkotrwały, a nie zmiana.

niedziela, 29 marca 2015

Zasługuję na miłość


Zarówno z deficytów emocjonalnych jak i przeżyć z dzieciństwa, bierze się problem z poczuciem własnej wartości jako człowieka. Niewiele osób potrafi powiedzieć o sobie: jestem wartościowy. Większość buduje zdanie złożone: jestem wartościowy, ponieważ jestem dobrym przyjacielem. Jestem wartościowy, bo dzieci mnie potrzebują. Potwierdzenia wartości szuka się w relacjach z innymi ludźmi.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

A pochwała w kącie stała

Tak się zastanawiałam ostatnio nad faktem, że chyba lepiej sobie radzę z przyjmowaniem krytyki niż pochwał. Zwyczajnie do krytyki jakbym przywykła, a przy komplemencie jakoś mi nieswojo. 

Podejrzewam, że z powyższym założeniem mogłoby się wiele osób zgodzić, bo ogólnie, jako społeczeństwo to chyba jesteśmy bardzo krytyczni. Rzadko zdarza się, że coś jest przyjmowane entuzjastycznie i otwarcie, zazwyczaj jest to takie trochę: tak, ale… W zasadzie, każda nawet najfajniejsza inicjatywa zawsze przyciągnie jakiś hejterów, czego przykładem był koncert Morriseey’a w klubie Stodoła, gdzie solista zaczął świetny koncert, ciepły, miły, a potem został obrażony przed kogoś z publiczności tak bardzo, że zszedł ze sceny. Reperkusje tego faktu są różne, bo 20 minutowy koncert to jednak za krótko dla jego fanów, ale ja akurat artystę rozumiem. Też nie byłabym w stanie kontynuować występu z powodów emocjonalnych, gdybym została obrażona w wulgarny sposób. Nadmierne krytykanctwo, przeradzające się wręcz w wulgaryzm, wpajane w nasze mózgi praktycznie od dzieciństwa prowadzi do nieumiejętności przyjmowania pochwał i mówienia komplementów.

wtorek, 11 listopada 2014

Jeśli czegoś chcesz…

Chcę się zmienić. Jak to zrobić, mam sobie powtarzać to bez przerwy? Jeśli czegoś chcę, jeśli czegoś pragnę, tak chcę i pragnę bardzo mocno, całą sobą, wierzę, że się uda, nie powątpiewam… Powtarzam codziennie. To dlaczego nic się nie zmienia?

Prawdopodobnie wielu ludzi budzi się z takim pytaniem co rano. To nie działa, bo nic się nie zmienia. Odpowiem przecząco. Zmienia się. Każdego dnia budzimy się starsi o jeden dzień. Zmiana nastąpiła.
- Aleś wymyśliła!!! – powie mój pesymista – aż się uśmiałem.
- To dobrze – odpowiem z przekąsem – ponieważ śmiech to zdrowie, to będziesz czuł się lepiej. Opowiedz o tym koledze, pośmiejcie się razem, będziecie zdrowsi.

czwartek, 30 października 2014

Rozwój osobisty a życie rodzinne

 "Znowu w życiu mi nie wyszło, uciec pragnę w wielki sen..."
 Budka Suflera, Sen o Dolinie

Czy rozwój osobisty służy związkowi? Właściwie to odpowiem nieco przewrotnie na to pytanie. Uważam, że związki rozpadają się przez brak rozwoju partnerów. Jest takie powiedzenie: mężczyzna przed ślubem ma nadzieję, że kobieta się nie zmieni, ale ona się zmienia. Kobieta natomiast chce, aby mężczyzna się zmienił, niestety on się nie zmienia. Ile to ma wspólnego z rozwojem osobistym? Wracam w tym do zdefiniowania pojęcia rozwoju. A rozwój to nic innego jak zmiana. Gdy dwoje ludzi postanawia zacząć nowe życie, wchodzą na ścieżkę zmian w swoim życiu. Samo zawarcie związku jest bardzo ważnym wydarzeniem, powodującym dużą ilość zmian: wspólne mieszkanie, poznanie siebie, zaakceptowanie nawyków i rytuałów. Decydując się na taki krok, każdy musi pamiętać, że to konieczność zmian – najważniejsza z nich to taka, że zmienia się sposób postrzegania siebie – „Ja” zaczyna być „My”. Ale „My” też musi się rozwijać.

piątek, 17 października 2014

Ścieżka kompromisu

(...)bycie z druga osobą to kompromis i uczenie się jej, a nie stawianie jej zbyt poważnych zadań. Rozumienie, żeby uniknąć porażki.
 Malwina Kowszewicz

 Każda osoba, która wchodzi w związek, bierze odpowiedzialność za niego. Musi też ponosić odpowiedzialność za siebie i wtedy pojawia się pytanie: jak zachować równowagę między byciem sobą, a stworzeniem satysfakcjonującego dla obu stron związku. I odpowiedzią na to pytanie jest właśnie kompromis małżeński.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Nic nie boli tak jak życie...


Całkiem niedawno wpadła mi w ucho piosenka Budki Suflera pt. „Nic nie boli tak życie”, stąd tytuł postu i inspiracja do zajęcia się tym drugim aspektem życia – tym, który określamy mianem szarego i smutnego. Życie ludzkie dopiero wtedy jest pełne, gdy pije się zarówno z kielicha ambrozji i czary goryczy. Ale to w gestii człowieka leży, do którego naczynia będzie częściej sięgał. 

Problemy z życiem zaczynają się już od samej definicji. Matka biologia nie potrafi jednoznacznie określić kiedy zaczyna się życie. Ogólnie przyjmuje się dwa spojrzenia: życie określone jest, jako zespół procesów życiowych (procesy zachodzące w organizmie związane z czynnościami życiowymi – krążenie, przemiana, itd.) lub jako właściwość pewnych układów fizycznych. Niemniej, jeśli chodzi o życie człowieka, to śmierć następuje w chwili śmierci pnia mózgu – zatem medycyna wychodzi naprzeciw filozofii i zgadza się, że życie człowieka trwa, dopóki zachowuje on samoświadomość. 

piątek, 29 sierpnia 2014

Między ludźmi



Człowiek jest istotą społeczną, jak już wielokrotnie wspominałam. Aby wyrażać uczucia, zawierać przyjaźnie, być empatycznym i asertywnym, potrzebne są relacje z innymi ludźmi. Aby czuć się zadowolonym z życia i szczęśliwym potrzebni nam inni ludzie. Od innych otrzymujemy wsparcie społeczne, możemy przy nich odczuwać naszą radość i zadowolenie, możemy przeżywać smutki, łatwiej jest radzić sobie ze stresem, depresją i niepowodzeniami w życiu, jeśli ma się wsparcie innych. Mi samej udało się zmienić swoje życie dzięki wsparciu grupy terapeutycznej, dopóki żyłam w samotności ze swoim problemem, nie byłam w stanie się otworzyć, przeanalizować swoich błędów, ani wykrzesać energii do zmiany. Zatem dziś będzie o tym, że najlepsze jest życie w grupie, zwane towarzyskim.

niedziela, 17 sierpnia 2014

Zaufaj mi, choć serce drży...



Zaufanie towarzyszy nam na co dzień. Bez niego nasze życie byłoby niezwykle męczące i trudne. Mieszkamy w domu mając zaufanie, że firma go wybudowała zgodnie z normami, robimy zakupy w zaufaniu do producentów, że żywność nie jest trująca, wsiadając do autobusu ufamy, że kierowca ma prawo jazdy i potrzebne umiejętności. Przykłady kiedy wykorzystujemy zaufanie, nawet o nim nie myśląc można mnożyć w nieskończoność. Zaufanie jest też emocją, do której są zdolne wyżej rozwinięte zwierzęta. Ogólnie pod pojęciem zaufania można określić świadomość, że dana osoba może wyrządzić nam krzywdę, połączona z pewnością, że tego nie zrobi, czyli upraszczając, jest to poczucie bezpieczeństwa w relacji z inną osobą. I ta definicja chyba jest najbliższa temu pierwotnemu, zwierzęcemu spojrzeniu na tą emocję.